Wszystkie »

  • Wpisów:3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:10
  • Licznik odwiedzin:1 790 / 1806 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zero złości, zero gniewu, tylko ja i ona, kochana przyjaciółka, ona słucha i notuje każde zdarzenie, jedyny minus jej jest taki, że pisze..... na moim ciele. Nigdy nie da mi ona zapomnieć o tym.. Jaka byłam słaba i zdesperowana by do niej pójść, zostanie teraz ona ze mną na zawsze, nie lubi mnie mimo to pomaga. Coś w rodzaju miłości i nienawiści, ja również jej nie lubie, ale jest mi ona potrzebna...
Żyletko, daj mi o sobie zapomnieć, nie pisz każdego cierpienia na mojej skórze, nie chce tych wspomnień, chce zapomnieć, ale ty mi nie pozwolisz, za głęboko się wbiłaś by wspomnienie znikło.. pomóżcie mi, pomóżcie, chce uciec z tej pułapki zwanej życiem....
  • awatar Hope....: fajne ; ) + wpadnij ; ))
  • awatar killed dreams <3: wpis mega <3 . zapraszam do siebie <3 dopiero zaczynam ale może się spodoba ;) mam nadzieję ;d . + obserwuję;p + b.fajny blog
  • awatar † I hate yourself...†: czuję się jakbym sama to napisała ;( ona nie da o sobie zapomnieć, zostawia ślady, które o niej przypominają, nie wiem jak ty, ale ja mam ich bardzo dużo... ;( trzymaj się!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Chwyć mnie za rękę, tak właśnie tak...
Daj mi poczuć, że wciąż jestem dla Ciebie tą jedyną.
Mimo mojego obłędu, dziwnych zachowań, że mnie kochasz, nawet jeśli nienawidzę siebie pokaż mi, że ty kochasz mnie taką jaką jestem..
Tak, właśnie tak, udowodnij mi, że dla ciebie znaczę więcej niż inni, niż inni, zwykli ludzie, szarzy ludzie..
Spójrz w moje oczy, czy widzisz ten ból? Ty teraz odchodzisz, chyba nie kochałeś mnie tak jak mówiłeś.. spójrz, ja teraz płaczę.. Tak, płaczę przez Ciebie, chyba idę wyżalić się swoim przyjaciółką z ostrymi językami, one mi pewnie pomogą.. ukoją mój ból, tylko one mnie kochają....
 

 
nie mogę. nie chce. nie umiem... tyle mam powodów by odejść stąd a mimo to wciąż tu jestem, tyle przepisanych kart, tyle blizn, tyle problemów. jakoś się trzymam.. chciałabym być jak inni, beztroska, rezolutna, bez problemow, ale niestety.... los musiał mnie obdarować słaba psychika i kompletem żyletek.. dzięki nim zapominam choć na chwile o problemach w mojej psychice, mogę się odciąć od tych problemów, moich problemów, ja jestem problemem... czasem tak jest, ze jesteś tu mimo iż nikt Cię nie chcę, jak ufo, ktoś obcy, dziwny, nierozwikłany, psychiczny, nawiedzony..
w sumie to jest dobre... zamiast robić krzywdę innym sobie sobie, mogę o sobie decydować, o swoim życiu, o czymś.... nie mogę. chciałabym być normalna, ale może ta "psychiczność" czyni mnie wyjątkową.....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›